O ile ja sceptycznie podchodzę do takiego biznesu rozrywkowego, moja żona natomiast lubi ryzyko i adrenalinę. W prawdzie nawet nie próbuje przepuszczać naszych ciężko zarobionych pieniędzy w taki sposób, ale od czasu do czasu " płaci podatek od marzeń", jak nazywa to wielu ludzi. Żona dobrze wie, że chyba bym oszalał, gdyby nałogowo grała mi w coś takiego, ale troszkę rozrywki zabronić jej nie mogę, dopóki mieści się to w granicach zdrowego rozsądku. Wielokrotnie próbowała mnie nakłonić bym i ja może raz po raz spróbował zawrzeć taki zakład na przykład w Duży Lotek czy multilotek . Nie dałem się jednak na to namówić jak do tej pory, a moja wysoka wygrana to w sumie, nie jest tak naprawdę moja. Ale o tym za chwilkę. Dużemu Lotkowi zawsze towarzyszą emocje więc i ja postanowiłem potrzymać państwa w krótkiej niewiedzy, kontynuując temat prób namówienia mnie do gry. Jak więc wcześniej wspomniałem szanse te były znikome, chociaż teraz patrzę na to z zupełnie innej strony. I poważnie się zastanawiam, czy moje poglądy, że ta gra to strata czasu, nadziei i pieniędzy były słuszne.
Stroną pod względem technicznym zajmuje się : Bociek